Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

     Danie, które budzi sympatie i antypatie. Zimowe zapychadło, którego osobiście nie lubię, ale czasem ulegam i gotuję dla mojego lubego. Danie bardzo proste, sycące i aromatyczne.


Fasolka po bretońsku

Składniki:
2 szklanki białej fasoli,
puszka krojonych pomidorów,
1 cebula,
5 pieczarek,
pętko kiełbasy (najlepiej wiejskiej),
po kilka plastrów boczku i salami,
2 łyżki przecieru pomidorowego,
szczypta suszonego tymianku,
sól, pieprz, majeranek,
olej - jeśli kiełbasa jest nietłusta.

1. Fasolę namoczyć w wodzie dzień przed przygotowaniem dania.
2. Po namoczeniu gotować fasolę ok. 45 minut.
3. Kiełbasę, boczek, salami, pieczarki i cebulę pokroić w kostkę. Zarumienić na patelni. Przyprawić solą i pieprzem.
4. Do gotującej się fasoli dodać usmażone mieso, pomidory i zioła. Gotować przez kolejne 10 minut.
5. Pod koniec gotowania dodać przecier i jeszcze trochę soli.
Najlepiej smakuje kolejnego dnia, gdy się "przegryzie".
Smacznego!




Przepis bierze udział w akcji:


środa, 2 stycznia 2013

Dopadła nas męska grypa. Nie od dziś wiadomo, że najlepszym lekarstwem dla mężczyzny jest dobre jedzenie. Rozgrzewająca zupa-krem przyniesie ulgę bolącemu gardłu  i cierpiącej psychice. 
Dodatek makaronu wielojajecznego sprawia, że zupa staje się jeszcze bardziej kremowa. Do tej pory wydawało mi się, że makaron gwiazdka nadaje się tylko do pomidorówki. Pora zmienić przyzwyczajenia. Jej delikatny smak nadaje się do każdej zupy, jednak nie wymyśliłam jeszcze jej zastosowania do dań mięsnych. Ale wszystko przede mną.




Składniki na 4 miseczki:
4 pomidory,
1 czerwona papryka,
1 czerwona cebula,
50 g makaronu Międzybrodzkiego typu gwiazdka,
szklanka bulionu (ja dodaję własny, ale pewnie równie dobrze sprawdzi się bulionetka),
pół pęczka koperku,
sól, pieprz,
czubryca, bazylia,
łyżeczka suszonych pomidorów,
oliwa.

Przygotowanie:
1. Warzywa obrać, pokroić na cząstki i wyłożyć na blaszce. Skropić oliwą i posolić. Piec 25 minut w 200 stopniach.
2. Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Odcedzić i odstawić.
3. Upieczone warzywa gotować w bulionie (można dolać wody) aż zaczną się rozpadać. Dodać przyprawy.
4. Gotową zupę zmiksować. Dodać do garnka 2/3 ugotowanego makaronu. Resztę zostawić do ozdoby.
5. Pozostały makaron wymieszać z posiekanym koperkiem. Posypać nim porcje zupy.
Smacznego!



wtorek, 11 grudnia 2012

Wydaje mi się, że ta zupa meksykańska ma tyle wspólnego z Meksykiem, co ryba po grecku z Grecją. Ale czerwona fasola jest, pikantne przyprawy też są. Świetnie rozgrzeje i pożywi przy takiej aurze.
Proszę się nie bać ilości składników, z podanych proporcji wychodzi naprawdę duży gar zupy. Najlepsza jest na następny dzień, gdy wszystkie składniki się przegryzą.


Potrzeba:
1 duża puszka czerwonej fasoli,
50 g zielonego groszku,
puszka kukurydzy,
1 marchewka,
3 kolorowe papryki,
1 papryczka chili,
400 g mielonego mięsa,
3 łyżki koncentratu pomidorowego,
czubata łyżka czubrycy,
kilka ziarenek kolorowego pieprzu,
sól, pikantna papryka sypka,
*opcjonalnie: 50 g soczewicy.

Przygotowanie:
1. Paprykę i marchewkę obrać, pokroić i podsmażyć. Dodać do sporego garnka.
2. Fasolkę i kukurydzę przepłukać i dodać do warzyw.
3. Groszek  i soczewicę odgotować. Dodać do zupy. Wszystkie warzywa gotować do miękkości.
4. Mięso podsmażyć z przyprawami. Przełożyć do garnka i dodać koncentrat pomidorowy.
5. Gotować jeszcze 5 minut.



                                  Kolejna zupa dołączona do akcji:

wtorek, 27 września 2011

         Na wstępie chcę zaznaczyć, że marnuję mnóstwo czasu na blogach. W większości kulinarnych. Uwielbiam gotować i wciąż szukam inspiracji. A wiadomo, że jak student biedny to i kreatywny być musi. Tytuł bloga zaczerpnięty od mojej przyjaciółki Ani, która wciąż śmieje się z mojej biednej Suwalszczyzny. Misiów polarnych w sadzie jeszcze nie mam, ale jak tak dalej z zimami będzie, to kto wie. Jak na razie dobrze mi w Toruniu, a na polską Syberię zaglądam okazjonalnie. Tęsknię za tamtejszym jedzeniem. Tu gotuje się na szybko. Inaczej. A przecież kuchnia kresowa jest taka rozmaita i smakowita. Aż żal, że tak mało osób jej smakowało.
          Mój wybranek stwierdził, że gotuję dobrze, że pomysł na bloga jest fajny. Ale tu jest tyle dziewczyn, które gotują tak świetnie. Cóż, zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Postaram się udostępnić babcine i mamine przepisy. Swoje poczynania też udokumentuję. Ale, ale. To nie będzie tylko blog o gotowaniu. Dużo o książkach, muzyce i różnych durnotach zajmujących mój czas i głowę.
A na miły początek faszerowane pomidory.
[Szykuję kolację pożegnalną dla Lamurka, by osłodzić mu kilkudniową rozłąkę.]
Porcja na 2 głodne osoby.

Potrzebne:
4 twarde pomidory średniej wielkości,
sos winegret (lub wersja z czosnkowym sosem też jest pyszna),
4 jajka,
pół kostki fety,
koperek,
masło,
sól i pieprz.


Przygotowanie:
Ściąć pomidorom kapelusz i wydrążyć je łyżką. Puste pomidory posmarować od środka winegretem. Wbić do środka jajko, oprószyć solą i pieprzem. Posypać pokruszoną  fetą i wiórkami masła. Piec 10-15 minut ( w zależności od kondycji pomidora i wydajności piekarnika) w 180`C.
Gotowe posypać posiekanym koperkiem.
Bon Appétit!