Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na zakwasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na zakwasie. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 kwietnia 2014

   Przepraszam za dość długą przerwę, ale wiosnę poczułam, a w ogródku pełno pracy. Teraz już pozostaje podlewać i czekać na pierwsze warzywa. Szpinak już nieśmiało się do mnie uśmiecha. ;)
   Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc to ostatni moment aby nastawić zakwas na pyszny, świąteczny żurek. Absolutnie obowiązkowy na wielkanocnym stole, w towarzystwie swojskiej wędzonki i jajka na twardo. Wbrew pozorom, przygotowanie własnego zakwasu jest bardzo proste i nie wymaga wielkiej pracy. Jedynie czasu. 
Zakwas na żurek
Składniki:
3 łyżki mąki żytniej,
2 łyżki wody,
szczypta soli,
kilka kryształków cukru.

1. Wszystkie składniki połączyć w gładką pastę.
2. Odstawić w ciepłe miejsce na minimum 2 dni. 
3. Potem wystarczy ugotować cebulkę (można i czosnek, na jakieś 1,5 l. płynu) z wędzonką, dolać przecedzony zakwas i 2 łyżki śmietany. Doprawić majerankiem. I mamy pyszny żurek gotowy. ;)

Smacznego!

wtorek, 4 marca 2014

     W tym tygodniu ominęło mnie "Wypiekanie na śniadanie". Byłam dosyć zajęta i z głowy mi wypadło wspólne pieczenie. Za co przepraszam. Ale oglądając wypieki dziewczyn (o tu można zajrzeć), stwierdziłam, że jednak muszę nadrobić przepis. ;) 
        Chleb jest pyszny, choć nieco czasochłonny. Ale zapewniam, że warto poświęcić mu kilka godzin. Przepis zaczerpnięty został (z niewielkimi zmianami) z bloga Bea w kuchni, a pochodzi z książki Emmanuel Hadjiandreou "How to make bread". Dodam, że uwielbiam przepisy rozpisane na szklanki i łyżki. 
Chleb czekoladowy na zakwasie 
Składniki:
2/3 szklanki aktywnego zakwasu (użyłam żytniego),
szklanka ciepłej wody,
2 i 2/3 szklanki mąki chlebowej (użyłam 720 i 820),
szklanka rodzynek koryntek (najlepiej namoczonych na noc),
1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich,
2/3 tabliczki mlecznej czekolady (dobrej jakości),
2 i 1/2 łyżki gorzkiego kakao.

1. W dużej misce wymieszać zakwas z wodą.
2. Dosypać mąkę, sól i kakao. Wymieszać. Następnie dodać orzechy, rodzynki i posiekaną czekoladę. Wymieszać, aż składniki dokładnie się połączą.
3. Przykryć i odstawić na 10 minut.
4. Wyrobić ciasto: naciągnąć kawałek ciasta z brzegu i przycisnąć go do środka (tak jakby składać w kwiat). Czynność powtarzać z każdej strony miski.
5. Przykryć i odstawić na kolejne 10 minut. 2 razy powtórzyć czynność z punktu 4.
6. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, należy je odgazować. W tym celu uderzamy kilka razy pięścią w środek ciasta.
7. Ciasto wyłożyć na stolnicę obsypaną mąką. Podzielić na dwie, równe porcje. Uformować dwa bochenki (mogą być okrągłe).
8. Zostawić do wyrośnięcia na kilka godzin (od 3 do 6 w zależności od aktywności zakwasu). Po tym czasie ponacinać bochenki.
9. W piekarniku ustawić ceramiczne naczynie z wodą i rozgrzać piekarnik do 240 stopni (ok. 8 minut).
10. Zmniejszyć temperaturę do 200 stopni (wyjąć naczynie z wodą). Włożyć chleb. Piec 35 minut. Wystudzić na kratce.
11. Dobrze upieczony chleb powinien wydawać głuchy odgłos, gdy stuknie się go w spód.


Smacznego! 

     Choć nie zdążyłam dołączyć do akcji, polecam wypieki innych blogerek, które dostępne są na stronie fb akcji: klik!

niedziela, 2 lutego 2014

     Wczoraj "spotkałyśmy" się przy piekarniku po raz trzeci. Z przyjemnością zauważam, że dołączają do nas coraz to nowe osoby. Oby tak dalej, niech piekarniki idą w ruch! 
        A tu i tu można obejrzeć poprzednie spotkania. ;)



       W tym tygodniu do wyboru był chleb na zakwasie z dynią lub bułeczki z owsianką. Osobiście bardziej przypadła mi do gustu wersja bułeczek, które również można było upiec na zakwasie. A zatem do dzieła. 


Owsiane bułeczki 
Składniki:
1 łyżka zakwasu pszennego lub kuleczka świeżych drożdży wielkości ziarenka grochu,
150 g wody,
2 szklanki mleka,
1 szklanka płatków owsianych błyskawicznych,
2 łyżki łamanego żyta
3 szklanki + 150 g mąki,
12 g świeżych drożdży,
1 łyżeczka soli,
2 łyżeczki cukru,
2 łyżki masła.

1. Przygotować zaczyn: utrzeć w misce 1 łyżkę zakwasu, 150 g mąki i 150 g wody. Przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na kilka godzin. 
2. Płatki owsiane ugotować w jednej szklance mleka. Ostudzić.
3. Do dużej miski wlać pozostałe mleko, szklankę zaczynu, pokruszone drożdże i owsiankę. Połączyć. Następnie dodać mąkę, sól, cukier i rozpuszczone masło. Zagnieść gładkie ciasto. Można w zależności od potrzeby dodać mąki bądź mleka.
4. Wyrobione ciasto odstawić w ciepłe miejsce na godzinę. Po tym czasie zagnieść jeszcze raz. W zależności od upodobań uformować 9 lub 12 bułek. Rozłożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawić na pół godziny do ponownego wyrośnięcia.
5. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Bułki posmarować lekko jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypać płatkami owsianymi. Piec ok. 25 minut. 
Smacznego!

W tym tygodniu udział wzięli (choć w sumie do tej pory piekły same kobiety):
I. Bułeczki:
Justyna -> Mama i Pomocnicy
Dobrafka -> Bona Apetita!
Joanna -> Różowa kuchnia
Insulina -> na fb
Marta -> Para w kuchni
Lidia -> na fb
Anna -> na fb
Małgorzata -> na fb
Łucja -> Fabryka Kulinarnych Inspiracji

II. Chleb:
Joanna -> Notatki kulinarne
Iwona -> Ivka w kuchni
Małgorzata -> Smaki Alzacji

Do zobaczenia za tydzień!

sobota, 27 kwietnia 2013

        Ostatnio zapanowała ogromna moda na pieczenie chleba. Może spowodowane jest to tęsknotą za prawdziwym, domowym jedzeniem. A może to kwestia tego, że chleb spada na jakości, już nie mówiąc o pieczywie z supermarketu, które przypomina glinę napompowaną powietrzem. Trudno osądzić. Ważne jest to, że produkty eko i potrawy tradycyjne przestają być snobizmem i chwilową modą. Zauważam zmiany. Nie jest to może rewolucja żywieniowa, ale powolny proces uświadamiania sobie, jakie śmieci serwujemy swojemu organizmowi. 
         Dziwne, że tradycja pieczenia chleba przycichła w mojej rodzinie na kilka dobrych lat, a może nawet kilkanaście. Kiedyś babcia piekła chleb naokragło. Doskonale to pamiętam. Pękate, pachnące bochny wyciąganie z kaflowego pieca. A na koniec suszyło się bezy. Pycha. ;) 
       Ile to ja się nasłuchałam, że aby upiec chleb na zakwasie to takie trudne. Bzdura. Pierwszy chleb ma prawo się nie udać, jak każde nowe danie. Ale kolejne próby będą więcej niż zadowalające. Obiecuję. Dziś do swojego dosypałam suszone płatki pomidorów, które nadały intrygujący posmak. Ciepły chleb + odrobina masła i awokado. I jestem u bram gastroraju. 


     Chleb żytni z suszonymi pomidorami
I. Zakwas:
3 łyżki mąki żytniej,
ok. 1/2 szklanki letniej wody,
duża szczypta soli.
1. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.
2. Odstawić w ciepłe miejsce na 2 noce. 

II. Chleb:
2 szklanki mąki żytniej z grubego przemiału,
szklanka mąki pszennej,
1 i 1/3 szklanki letniej wody,
pół łyżeczki brązowego cukru,
3 łyżki ziaren słonecznika,
3 łyżki suszonych płatków pomidorów.

1. Zakwas przełożyć do dużej miski.
2. Dodać wodę i cukier. Rozmieszać.
3. Dodać oba rodzaje mąki. Wymieszać ciasto widelcem (aby dochodziło powietrze).
4. Dodać słonecznik i płatki pomidorów. Delikatnie wyrobić. Odstawić na 20 minut.
5.  Następnie przełożyć do natłuszczonej formy. I odstawić na godzinę w formie. Można obsypać wierzch słonecznikiem.
6. Piec 10 minut w 220 stopniach i kolejne 40 minut w 190 stopniach. Wyłączyć piec i zostawić w cieple na kolejne pół godziny.
Aby chleb lepiej się piekł, należy wcześniej włożyć do piekarnika naczynie żaroodporne z wodą na 10 minut.

                                 
                                                                  Smacznego!